Obserwatorzy

środa, 12 października 2016

PAMIĄTKA ŚLUBNA

Jak obiecałam dzisiaj post o prezencie na ślub.Było to zamówienie od koleżanki.Już nie pamiętam gdzie,ale wydaje mi się,że na fb jedna z dziewczyn pokazała ten obrazek i tak mi się spodobał,że postanowiłam go wyhaftować.
A tak powstawał



Koleżance bardzo się spodobał.Ja jestem zadowolona z efektu końcowego.
Pozdrawiam cieplutko w tę niezbyt przyjemną pogodę.

wtorek, 4 października 2016

JAPONKI

Dzisiaj skończyłam haftować ósmą z Japonek,jeszcze tylko, czy aż cztery do końca.Cieszę się bardzo,że tak niewiele zostało.Gdyby nie po drodze inne hafty,to dawno już cieszyłabym się ich ukończeniem.
Etap powstawania ósmej Japonki


A tak prezentują się w całości


Kończę jeszcze metryczkę ślubną,ale o niej w następnym poście.
Dziękuję za komentarze.Bardzo mi miło,że podobają Wam się króliczki.
Pozdrawiam cieplutko.


czwartek, 29 września 2016

FUTBOLIST

Tak nazywa się następny króliczek z serii.Wyhaftowałam go z myślą o prezencie dla wnuka na drugie urodziny.Mam jeszcze jednego,ale to w następnym poście.








A tera uciekam do metryczki.Dziękuję pięknie za wszystkie komentarze i bardzo się cieszę,że króliczki Wam się podobają .Uściski.

wtorek, 9 sierpnia 2016

KRÓLIK NUMER 2

Tak jak obiecałam,następny króliczek ukończony.Jeszcze cieplutki.Wszystko  pięknie,ale backstitche mnie wykańczają.Same wiecie,że bez nich hafcik byłby mdły i nijaki.
Prezentacja





Zabieram się za następnego,który już ma przeznaczenie jako metryczka.Siostrzenica urodziła Kacperka,więc bedzie dla niego.
Pozdrawiam wszystkich cieplutko,a w sobotę wyjeżdżam z wnukiem i jego rodzicami na tygodniowy urlop nad morze.Pa,pa

czwartek, 28 lipca 2016

KRÓLIK NUMER 1

Bardzo spodobał mi sie królik Irena, Swietłany Sichkar.Postanowiłam dołączyć go do swojej kolekcji.
A przedstawia się tak




Mam chrapkę na następne.

piątek, 24 czerwca 2016

PO DŁUGIM MILCZENIU

Po dłuuuugim milczeniu ciąg dalszy Japonek.Jestem w połowie.Teraz już będzie z górki.
A teraz pokażę Wam słodkie przyczyny,które nie pozwalają mi często tutaj zaglądać wnuk Maksymilian,którego staram się odwiedzać chociaż raz w miesiącu
i wnuczka Matylda,która przylatuje do dziadków 28 czerwca z Anglii.Będzie to pierwsze nasze spotkanie w realu
A oprócz tego uzbierało mi się trochę prac szydełkowych,ale o tym potem. Pozdrawiam cieplutko i do następnego razu,Ania