Przed ubraniem w klaczkowa siersc wygladal goly i wesoly

Dostal pare klaczkow i prezentuje sie o niebo lepiej.

Witam bardzo serdecznie Promyka,ktory wpadl do mnie z wizyta,mam nadzieje,ze na dluzej.
Dziekuje za wszystkie odwiedziny i pozostawione komentarze.Pozdrawiam Ania
Z kreskami, jak z makijażem, podkreśla urodę i nadaje uroku
OdpowiedzUsuńSuper kiciuś!!!
OdpowiedzUsuńSliczny kociak.
OdpowiedzUsuńFajny kotuś i fakt parę nitek i zaraz inny...
OdpowiedzUsuńkici kici kici... miał;) śliczności:):)
OdpowiedzUsuńTrochę kreseczek i kociak nabiera wyrazu. Piękny!
OdpowiedzUsuńŚliczny jak zwykle to u Ciebie :). Ja się lekko załamałam, bo pierwszy z tych kociaków mi się zniszczył i teraz muszę go dziergać od nowa i szczerze mówiąc nie mam na niego konceptu, jak tamten pomysł nie wypalił... Ale kociaki będę haftowała napewno!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :D
Słodziak...
OdpowiedzUsuńPiękny kociak i zgadzam się z Alojką. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWspaniałe kocisko
OdpowiedzUsuńNa pewno będę wpadać częściej! Pozdrawiam serdecznie i zachwycam się kociakiem (uwielbiam te margaretowe wzory z kotami).
OdpowiedzUsuńRacja że te parę kłaczków dodała mu większego uroku ..
OdpowiedzUsuńśliczne kociak:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKot super - też go wyhaftowałam i wisi na ścianie:)
OdpowiedzUsuńoo kurcze, ale świetny!:D wyszedł naprawdę fantastycznie:D
OdpowiedzUsuńSłodziaczek:)
OdpowiedzUsuńa tak jest ubrany i wesoły:)
OdpowiedzUsuńPiękny ten koteczek piękny. Te kłaczki wspaniałe.
OdpowiedzUsuńach ta magiczna moc backstitcha :) kociak świetny :)
OdpowiedzUsuńswietny kociak :D
OdpowiedzUsuńBez sierści też fajnie wyglądał, ale odpicowany w nowe futerko jest super:) Pozdrowienia, Ania
OdpowiedzUsuńŚliczny kiciuś:)Nago też był niezły;)
OdpowiedzUsuń